Strona główna Książka Autorzy
 
Geografia a praca zespołowa
2012-02-01

Dzięki nowoczesnym technologiom świat staje się coraz dostępniejszy. Informacje możemy zdobyć w każdej chwili i niemal z każdego miejsca. Firmy mogą tworzyć zespoły z pracowników z filii umieszczonych na całym świecie, a komunikacja między nimi może przebiegać sprawnie. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że zespoły, szczególnie te oddalone od siebie fizycznie o tysiące kilometrów, w dalszym ciągu muszą stawiać czoła wyzwaniom, związanym z położeniem geograficznym i z różnicami czasowymi.

Jak pokazują badania J. N. Cummingsa*, najtrudniej pracuje się zespołom, które są od siebie najdalej położone, a co z tym związane, gdy różnica czasu między nimi jest duża. Wtedy dochodzi do częstszych, w porównaniu z zespołami bardziej zgodnymi czasowo, do problemów z koordynacją pracy. Pocieszające jest to, że dostępność wielu narzędzi (np. Quad i WebEx Cisco, Lotus Connections IBM, Salesforce Chatter, Lync Microsoft, Skype, GoToMeeting,) umożliwiających komunikację w dużym stopniu niweluje te niedogodności. Kolejnym krokiem w rozwoju tych technologii powinny być, zdaniem autora badania, rozwiązania nastawione na lepsze zarządzanie zadaniami uwzględniające lokalizację oraz synchronizowanie i integrowanie zadań przez lokalizację.

 

O praktycznych stronach pracy z zespołami umiejscowionymi na całym świecie opowiada Magda, koordynatorka projektów, pracownik międzynarodowej korporacji, dostarczającej usługi tłumaczeniowe i lokalizacyjne.

 

Z jakimi zespołami obecnie współpracujesz?

Obecnie koordynuję kilka dużych projektów. W jednym większość zespołu stanowią ludzie z krajów europejskich. Inne moje projekty wymagają współpracy z Japończykami, pracownikami z Afryki i Indii.

 

Które projekty stanowią największej wyzwanie i dlaczego?

Każdy projekt jest dość złożony, terminy realizacji są często krótkie. Na każdym etapie pojawiają się miliony drobnych problemów, które trzeba przezwyciężać na bieżąco. Sama praca merytoryczna jest sporym wyzwaniem. Do tego dochodzą nierzadko także sprawy związane z geografią. Te kwestie są dla mnie zaskakujące i wymagają elastycznego podejścia do zadań.

 

Co masz na myśli mówiąc o kwestiach związanych z geografią?

W trakcie współpracy z partnerami z różnych stron świata czasem występują różnego rodzaju trudności. Trudności dwóch rodzajów: różnice czasowe i kulturowe. Różnice czasowe są dość oczywiste. Żeby odbyć konferencję z kimś z Japonii, czy z Indii, musimy znaleźć wspólny termin. Co oznacza dla mnie, że albo przychodzę bardzo wcześnie do pracy albo zostaję do bardzo późnych godzin. Moi partnerzy np. z Indii radzą sobie z tym problemem pracując na zmiany. Co czasem oznacza dla mnie, że rozmawiam z inną osobą niż ta, z którą korespondowałam mailowo. Żeby minimalizować nieporozumienia z tym związane i uniknąć powtarzania tych samych informacji, staram się dostosować swoje godziny pracy do ich.

 

A różnice kulturowe?

Współpracując z ludźmi z różnych, czasem bardzo odległych stron świata zauważam na przykład nieco inne niż w Polsce podejście do pracy. Czasem też moim współpracownikom przytrafiają się rożne zdarzenia, które są zaskakujące dla mnie. Na przykład raz zdarzyło nam się, że jedna z firm z Afryki odmówiła współpracy, bo w okresie, gdy podejmowała współpracę z nami, jeden z jej pracowników został ukąszony przez węża i potraktowali to jako pewnego rodzaju klątwę, czy też karę za przyjmowanie zleceń od nas. Gdy współpracowaliśmy z Japończykami wiosną 2011 roku, zaraz po trzęsieniu ziemi w tamtym kraju, pierwszą rzeczą, którą zrobiliśmy, było złożenie kondolencji. Nasi współpracownicy z Japonii nie chcieli jednak słuchać wyrazów współczucia, prosili natomiast o zlecenia, które pomogą szybko stanąć im na nogi. Jedna i druga sytuacji mówi nieco o podejściu moich współpracowników do swojej pracy, co jest dla mnie ciekawe.

 

A czy współpracując z ludźmi z tak wielu krajów nie masz problemów związanych z komunikacją? Mam na myśli język, w którym się porozumiewacie albo przeszkody technologiczne?

Porozumiewamy się oczywiście po angielsku. Wygodniej jest i łatwiej uniknąć błędów, jeśli używamy prostszych i jasnych przekazów. Technologie same w sobie nie sprawiają problemu, moja firma korzysta z narzędzia Lync [platforma komunikacyjna, która spełnia funkcję komunikatora, umożliwia zarządzania obecnością, transmisję dźwięku, wideo i pozwala prowadzić konferencje internetowe, ma także interfejs umożliwiający bezpośrednią współpracę z aplikacjami Microsoft Office – SharePoint i Exchange]. Natomiast może zdarzyć się, że na przykład w jakimś miejscu, na przykład w jakimś rejonie Afryki, nie ma dłuższy czas prądu i musimy czekać na odpowiedź. Zauważyłam ciekawą rzecz. Często wysłanie wiadomości, nawet z najdokładniejszym i najjaśniejszym opisem i z wysyłaniem screenshotów nie wystarcza. Więc zaraz po wysłaniu maila odbywamy mini konferencję telefoniczną, wtedy jest czas na podawanie przykładów, udostępnienia pulpitu i pokazywanie, co na nim robimy. Uważam, że nauczenie się i zaakceptowanie rzeczy, które przebiegają u nas inaczej, bardzo ułatwia funkcjonowanie. Poza tym wiele z tych historii bywa zaskakujących i zabawnych, co sprawia, że praca nie jest nudna.   

 

* Geography Is Alive and Well in Virtual Teams, Communications of the ACM, 54(8), 08.2011.

Brak komentarzy
 
 

Copyright by Konsorcjum doradczo-szkoleniowe S.A. 2009. Wszystkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie oraz rozpowszechnianie treści zawartych na witrynie www.zespolypopolsku.pl, w całości bądź w części,
w formie drukowanej bądź za pośrednictwem internetu, jest bez zgody Konsorcjum doradczo-szkoleniowe S.A. zabronione.
Projekt i realizacja: vigla.pl